Śląskie: Będzie domena .silesia?

© Marzena Bugała Za pół roku, a dokładnie od 12 stycznia 2012 r., będzie możliwe zarejestrowanie dowolnej domeny, czyli rozszerzenia adresu internetowego. Adres z "Silesią" w nazwie stanie się z dnia na dzień ciekawą alternatywą, lokalizującą firmę czy urząd w naszym regionie.

Dotychczas dopuszczone do użytku były jedynie 22 skróty jak: .com czy .fm, nie licząc oznaczeń państw takich jak: .pl, .sk czy .ru.

O tym, że każdy wyraz będzie mógł znaleźć się w rozszerzeniu, zdecydowała międzynarodowa organizacja porządkująca sprawy adresów internetowych, czyli Korporacja ds. Nadawania Nazw i Numerów (ICANN).

- Od tej pory system adresów internetowych
będzie ograniczony tylko ludzką wyobraźnią - powiedział na specjalnej konferencji Rod Beckstrom, prezes ICANN.

Aby zarejestrować nową nazwę domeny, trzeba będzie spełnić dwa warunki: po pierwsze należy dysponować kwotą co najmniej 200 tys. dolarów - tyle bowiem ma kosztować wniosek o rejestrację. Po drugie - trzeba będzie udowodnić, że ma się do tej domeny prawo. Chodzi po prostu o to, by w celach zarobkowych nie kupowały ich przypadkowe podmioty.

Dla Śląska naturalnym rozszerzeniem adresu byłaby .silesia. Czy jednak dostrzeżony zostanie potencjał takiej domeny w Urzędzie Marszałkowskim albo w Górnośląskim Związku Metropolitalnym? Zapytaliśmy u źródła.


Nie mamy pieniędzy na takie eksperymenty

Rozmowa z Adamem Matusiewiczem, marszałkiem województwa śląskiego

Urząd Marszałkowski ma wszystkie atuty, by zarejestrować domenę .silesię jako swój adres internetowy i potraktować ją jako promocję regionu. Po pierwsze, może łatwo udowodnić, że ma do niej prawo, a z budżetem 1,5 mld zł, koszt rejestracji to drobne z tylnej kieszeni.
Pomysł jest bardzo ciekawy, bo internet to drugi świat, ale z jednej strony są chęci i ocena sytuacji, a z drugiej strony twarde realia ekonomiczne.

Panie marszałku, ale rozmawiamy o adresie, z którego będzie można korzystać podczas kampanii reklamowych. On będzie identyfikował nasz region w sieci. Taki koszt zwróci się z pewnością bardzo szybko. Specjaliści potrafią ocenić czas zwrotu zainwestowanych pieniędzy.
Niestety, budżet mamy tak napięty, że nie możemy sobie pozwolić na tego rodzaju eksperymenty. One najpewniej odniosłyby pozytywny skutek, ale ciągle jednak byłby to eksperyment.


Projekt .silesia jest ciekawy, ale kosztowny

Rozmowa z Dawidem Kostempskim, szefem Górnośląskiego Związku Metropolitalnego

Panie przewodniczący, marszałek nie kupi domeny .silesia, bo jak twierdzi, nie ma pieniędzy. Może więc GZM zdecyduje się na taką inwestycję?
To dla mnie zupełnie nowy temat. Powinienem zacząć od tego, że przy budżecie marszałka,
środki, jakimi dysponuje Związek, są naprawdę niewielkie. Ale nie mówię dla tego projektu kategorycznie "nie", choć mając do dyspozycji 600 tys. zł na reklamę, można wskazać co najmniej równie ciekawe pomysły na ich wydanie.

Ale domena .silesia kojarzy się z GZM jak żadna inna. Marszałek musi być poprawny politycznie, a Częstochowie czy Beskidom może być nie po drodze z .silesią. GZM to co innego.
W Związku są też miasta Zagłębia, stąd projekt zmiany nazwy na Górnośląsko-Zagłębiowski Związek Metropolitalny.

Czyli właśnie mówi pan "nie, dziękuję", tylko niezupełnie wprost?
W adresie internetowym .silesia to długa nazwa. Lepiej wyglądałby skrót .si na wzór .pl, .fr czy choćby sąsiadów z południa, których strony sygnowane są .cz. Kłopot w tym, że skrót .si zarezerwowany jest już dla Słowenii. Dla mnie projekt .silesia jest ciekawy, ale nie wiem, czy by się przyjął, a jest kosztowny.

Dziennik Zachodni
Sławomir Cichy
http://www.dziennikzachodni.pl/fakty24/417812,slaskie-bedzie-domena-silesia,id,t.html

 

Comments (1)
Kasa
1wtorek, 21, czerwiec 2011 11:42
Kukens
No i jak zwykle chodzi o pieniądze!

Skoro krótkiego skrótu dać się nie da jak chciał by pan Kostempski (si - Słowenia, sl - Sierra Leone, se - Szwecja, ss - hmm, z wiadomych względów, sa - Arabia Saudyjska), no to niech będzie nazwa/domena długa, czyli .silesia.
Teraz trochę taka domena wydaje się niepraktyczna, ale z biegiem czasu przyzwyczaimy się jeszcze do większych dziwactw w adresach więc argument z długością do mnie nie przemawia.

Na moje oko, skoro zarząd województwa ma to póki co gdzieś, szybko zjawi się jakiś biznesmen, który wykupi domenę. Później kiedy zarząd się pokapuje, że jednak .silesia była by dobrą inwestycją, domena u pana biznesmena kosztować już będzie nie 200 kawałków, a jakieś pół miliona...

Add your comment

Your name:
Subject:
Comment: